- abccwiczenia.pl
- Historie Użytkowników
- Jak utrzymałam motywację do ćwiczeń
Jak utrzymałam motywację do ćwiczeń
użytkownik anonimowy
Cześć,
Chcę się z Wami podzielić moim sposobem na motywację do ćwiczeń. Było mi bardzo trudno w ogóle zacząć ćwiczyć, choć moje ciało naprawdę tego potrzebowało. Nie miałam dużej nadwagi, ale boczki i tłuszcz zamiast mięśni były naprawdę nieestetyczne.
Podpisałam sama z sobą "cyrograf", że zaczynam ćwiczenia od dzisiaj. Na wszelki wypadek podalam datę:).
Napisałam sobie, jakie ćwiczenia i kiedy planuję robić. Starałam się być tak dokładna, jak to tylko możliwe. Wzięłam pod uwagę to, kiedy kończę pracę, kiedy odbieram dziecko z przedszkola, kiedy mąż może zająć się domem. Nie mogłam wtedy znaleźć sobie wymówki, żeby nie ćwiczyć.
Powiedziałam WSZYSTKIM znajomym, że teraz zaczynam ćwiczenia. To mi pomogło chyba najbardziej. Jak wybierałam się z koleżanką na zakupy, to zawsze pytała: "A na siłownię kiedy?". Poza tym wszyscy mnie wspierali w moim postanowieniu. A nawet najbliższa psiapsióła wybiera sie ze mną czasem na basen, jak obie mamy czas.
Może to całe zapisywanie i ustalanie planu wydaje się stratą czasu, ale na pewno nią nie jest! Dzięki temu ćwiczę regularnie, a moje życie stało się bardziej poukładane.
Chcę się z Wami podzielić moim sposobem na motywację do ćwiczeń. Było mi bardzo trudno w ogóle zacząć ćwiczyć, choć moje ciało naprawdę tego potrzebowało. Nie miałam dużej nadwagi, ale boczki i tłuszcz zamiast mięśni były naprawdę nieestetyczne.
Podpisałam sama z sobą "cyrograf", że zaczynam ćwiczenia od dzisiaj. Na wszelki wypadek podalam datę:).
Napisałam sobie, jakie ćwiczenia i kiedy planuję robić. Starałam się być tak dokładna, jak to tylko możliwe. Wzięłam pod uwagę to, kiedy kończę pracę, kiedy odbieram dziecko z przedszkola, kiedy mąż może zająć się domem. Nie mogłam wtedy znaleźć sobie wymówki, żeby nie ćwiczyć.
Powiedziałam WSZYSTKIM znajomym, że teraz zaczynam ćwiczenia. To mi pomogło chyba najbardziej. Jak wybierałam się z koleżanką na zakupy, to zawsze pytała: "A na siłownię kiedy?". Poza tym wszyscy mnie wspierali w moim postanowieniu. A nawet najbliższa psiapsióła wybiera sie ze mną czasem na basen, jak obie mamy czas.
Może to całe zapisywanie i ustalanie planu wydaje się stratą czasu, ale na pewno nią nie jest! Dzięki temu ćwiczę regularnie, a moje życie stało się bardziej poukładane.








Dodaj nowy komentarz